Roszczenia wobec banku z wadliwej umowy kredytu frankowego są prawami majątkowymi i co do zasady wchodzą do spadku. Zgodnie z art. 922 § 1 Kodeksu cywilnego prawa i obowiązki majątkowe zmarłego przechodzą z chwilą jego śmierci na spadkobierców. Oznacza to, że po śmierci kredytobiorcy jego spadkobiercy mogą dochodzić rozliczenia z bankiem na tych samych zasadach, na jakich mógłby to zrobić on sam. Wymaga to uporządkowania kwestii spadkowych i sprawdzenia terminu przedawnienia.
Poniżej wyjaśniamy, na jakiej podstawie roszczenie frankowe przechodzi na spadkobierców, jakie dokumenty są potrzebne i o czym decyduje upływ czasu.
Czy roszczenie frankowe wchodzi do spadku?
Tak, jako prawo majątkowe podlega dziedziczeniu jak każda inna wierzytelność. Spadek otwiera się z chwilą śmierci spadkodawcy (art. 924 k.c.), a spadkobierca nabywa go z tą chwilą (art. 925 k.c.). Nie zakłada więc „nowej sprawy od zera”, tylko wstępuje w sytuację prawną zmarłego kredytobiorcy.
Samo roszczenie ma taką samą podstawę jak w każdej sprawie frankowej. Jeżeli umowa zawierała postanowienia niedozwolone, najczęściej klauzule przeliczeniowe odsyłające do tabel kursowych banku, postanowienia te nie wiążą konsumenta (art. 385¹ § 1 k.c.). W przeważającej praktyce sądów prowadzi to do upadku całej umowy, a świadczenia spełnione na jej podstawie podlegają zwrotowi jako nienależne (art. 410 w związku z art. 405 k.c.). Rozliczenie następuje według zasady dwóch kondykcji, przyjętej w uchwale Sądu Najwyższego z 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20): roszczenie kredytobiorcy i roszczenie banku o zwrot kapitału traktuje się jako dwa odrębne żądania.
Dotyczy to zarówno sytuacji, gdy kredyt był jeszcze spłacany w chwili śmierci, jak i gdy został wcześniej spłacony w całości. W tym drugim przypadku spór sprowadza się do rozliczenia przeszłych wpłat, o czym szerzej piszemy we wpisie o tym, czy po całkowitej spłacie kredytu nadal można pozwać bank.
Jakie dokumenty musi mieć spadkobierca?
Spadkobierca musi najpierw wykazać swój tytuł do spadku. Względem banku i sądu robi to dokumentem przewidzianym w art. 1027 k.c.: prawomocnym postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku albo zarejestrowanym aktem poświadczenia dziedziczenia sporządzonym u notariusza. Bez jednego z tych dokumentów bank nie potraktuje spadkobiercy jako następcy prawnego kredytobiorcy.
Drugi filar to dokumentacja samego kredytu: umowa z aneksami i regulaminem oraz historia spłat. Spadkobiercy często nie znają szczegółów finansów zmarłego, dlatego w praktyce pierwszym krokiem bywa wystąpienie do banku o zaświadczenie o wypłacie kapitału i przebiegu spłaty. Po wykazaniu tytułu spadkowego bank ma obowiązek udzielić takich informacji następcy prawnemu.
Co, jeśli spadkobierców jest kilku?
Do czasu działu spadku majątek spadkowy objęty jest wspólnością, do której stosuje się odpowiednio przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych (art. 1035 k.c.). Roszczenie wobec banku przypada więc spadkobiercom stosownie do ich udziałów w spadku, choć sposób jego dochodzenia przed działem spadku bywa w orzecznictwie ujmowany różnie.
W praktyce najprościej jest, gdy wszyscy spadkobiercy działają razem albo gdy roszczenie przypadło jednej osobie w wyniku działu spadku. Gdy część spadkobierców nie chce uczestniczyć w sprawie, możliwe rozwiązania zależą od okoliczności: od dochodzenia przez każdego jego części, po uprzedni dział spadku obejmujący wierzytelność wobec banku. Ustalenie właściwej drogi wymaga analizy konkretnej sytuacji, dlatego ten wątek dobrze omówić z prawnikiem na początku, zanim sprawa trafi do sądu.
Jak śmierć kredytobiorcy wpływa na przedawnienie?
Roszczenie odziedziczone nie „odnawia się” wraz ze śmiercią kredytobiorcy. Spadkobierca nabywa je w takim stanie, w jakim przysługiwało spadkodawcy, także pod względem biegu przedawnienia. Roszczenie konsumenta o zwrot świadczeń przedawnia się co do zasady z upływem sześciu lat, z końcem roku kalendarzowego (art. 118 k.c.).
Kluczowy jest moment rozpoczęcia biegu terminu. Z wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 10 czerwca 2021 r. (sprawy połączone od C-776/19 do C-782/19) wynika, że termin nie może rozpocząć biegu, zanim konsument dowiedział się lub powinien był się dowiedzieć o niedozwolonym charakterze postanowienia umowy. W sprawach spadkowych pojawia się dodatkowe pytanie, czyją wiedzę brać pod uwagę: zmarłego kredytobiorcy czy spadkobierców. To okoliczność oceniana indywidualnie, dlatego im więcej czasu upłynęło od spłaty kredytu lub od śmierci kredytobiorcy, tym pilniejsze jest sprawdzenie terminu dla konkretnej sprawy.
Jak spadkobierca może dochodzić roszczenia od banku?
Ścieżka wygląda tak jak w innych sprawach frankowych, z jednym dodatkowym etapem na początku. Najpierw potwierdzenie nabycia spadku, potem zgromadzenie dokumentacji kredytu i analiza umowy pod kątem klauzul niedozwolonych wraz z wyliczeniem roszczenia. Kolejny krok to wezwanie banku do zapłaty (art. 455 k.c.), a w razie odmowy pozew o zapłatę. Od stanu opóźnienia banku spadkobiercom przysługują odsetki ustawowe za opóźnienie (art. 481 § 1 k.c.).
Po stronie żądań nie ma różnicy wobec sprawy prowadzonej przez samego kredytobiorcę. Bank nie może też podnosić wobec spadkobierców roszczeń o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, co wynika z wyroku TSUE z 15 czerwca 2023 r. (C-520/21) i uchwały pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22). Na naszej stronie opisujemy, jak wygląda prowadzenie sprawy frankowej krok po kroku.
Ten wpis wyjaśnia zasady ogólne i nie zastępuje analizy konkretnej umowy ani sytuacji spadkowej.
Podsumowanie
Śmierć kredytobiorcy nie przekreśla sprawy frankowej. Roszczenie wobec banku wchodzi do spadku na podstawie art. 922 § 1 k.c. i może być dochodzone przez spadkobierców po wykazaniu nabycia spadku. Zasady rozliczenia są takie same jak w każdej sprawie frankowej, a realną granicą pozostaje przedawnienie, którego bieg nie zaczyna się od nowa po śmierci kredytobiorcy. Punkt startu to dwa komplety dokumentów: spadkowe i kredytowe.
